Wbrew opinii niedowiarków, wyruszyliśmy.Słoweński Bled powitał nas wiatrem i zimna wodą, ale w kamperku ciepło… Alex jednak zdążył złapać gorączkę i teraz jesteśmy trochę uziemieni.Kamper nie jest skończony, ale do drogi gotowy. Nie wiem ile walczymy, mam nadzieję że się zmieścimy.Przed wyjazdem skończyłem podłogę – choć po sezonie będzie zmiana
Pierwsza noc w kamperze z gorączkującym 8latkiem ujawniło kilka błędnych koncepcji i podjąłem już decyzję o przebudowie składanego tylnego podwójnego łóżka na dwie stałe jedynki w układzie piętrowym. Zyskam dodatkowe 40 cm na pionową szafę w której Monia powiesić będzie mogła powiesić kiecki. Już się nasłuchałem.Generalnie skończona jest większość drzwi do górnych szafek, choć trzeba dołożyć takie chujanty żeby było tak


R
zutem na taśmę zamontowałem też kierownicę w skórze która kupiłem 2 lata temu. Zamontowałem niczym więcej na więźbie… Analogia tym prawdziwsza że camper nie skończony, niczym dach bez krycia…
