Przygoda w drugim rzędzie…

Ponieważ Staten Vegvesen nie polubił mojego niemieckiego gurtboka, zmuszony byłem do zorganizowania zastępstwa. Wybór padł na OKB RAM02, z dopuszczeniem do Ducato, fotelami z Intapu… cudo…

Wczoraj pan przywiózł takie, o ło….

Cięższe niż wygląda…

I zaczęło się…

Po pierwsze jest szersze niż poprzedni stelaż, nie jest dopchniete maksymalnie do okna (chyba… okaże się jak zamontuje całość w samochodzie) więc wystaje na korytarz z 10 cm więcej…. Po drugie montaż jest upierdliwy, bo w mocowaniach pod podłogę nie ma dziur (bo każdy ducato jest trochę inny)

Po trzecie jedno z mocowań pod podłogę przysłali z wersji brytyjskiej…

Dostałem instrukcje, ale niewiele pomaga…

Fotel jest bez tapicerki, to wiedziałem, ale liczyłem na jakieś wykroje w pdf. Okb obiecali zapytać Intap… są tam takie śmieszne taśmy, jakby rzepy… ale nie wiem czy zwykłe pętęlki to złapią… Wyslalem pytanie do Intapu o zakup tapicerki, ale to beton, nie liczę na nic.

Ale czekajcie, to nie wszystko, duże mocowanie pod podłogą wychodzi dokładnie w miejscu środkowego elementu dedykowanego do Ducato zbiornika na szarą….😤🤬 i teraz muszę chyba przenieść nad tylniaą oś… a wszystkie podłączenia zrobione… i co teraz? Kufaaaa!!!!!

Jutro będę walczył… trzymajcie kciuki…

Update.

Uaktualnienie:

Jestesmy na wakacjach…

Fotele zamontowane… otapicerowane… oryginalna tapicerką z Intapu, za co jestem bardzo wdzieczny (prawdopodobnie szefowi intapu – z ktorym polaczyla mnie centrala) oraz pani Marinie ktora wszystko sprawnie zorganizowala.

Przy okazji dowiedziałem się że fotele dla OKB maja krotsze siedziska niz standardowe.

Z racji pospiechu dostalem „to co bylo na stanie” Cena – 630 z przesylka

Cena u tapicera – 450 za sztuke, albo „paaanieee to trzeba porzadnie albo wcale – no ale ile to bedzie kosztować, widelki jakies – paaanie…. zakonczylem rozmowe.

Kwiat mlodziezy polskiej, a rower sie kurzy…

Piaskownica

Przez południową Słowenię przejechaliśmy w oberwaniu chmury… Autostrada jak przeprawa przez Wisłę. Godzinę później dojechaliśmy na Chorwackie wybrzeże i po wyjściu z samochodu odkryłem, że ciekniemy.

Bardzo mnie to zaniepokoiło i po chwili poszukiwań odkryłem że woda przez nadkola ma dość swobodny dostęp do progu pod drzwiami. Jest tam korek ktory po wyjeciu odsłonił kopalnie piasku… Coś z tym trzeba zrobić. Wiec zakupiłem

I zamotowałem

Zdjęcie prześwietlone, ale inaczej słabo widać.

A tak wyglądał próg juz częściowo wyczyszczony.

Plastiki są dość kiepskiej jakości. Wyprodokowane z materiału z recyklingu, niejednorodne w strukturze – jeden pękał na krawedzi już przy przenoszeniu. Ale za 100zl cudów nie oczekiwalem. Sa dosc ciasno choć niedokladnie dopasowane do nadkoli. Ciasno bo nie udało mi się – jak początkowo planowałem- dołożyć izolujacej od dźwięku warstwy pianki Armaflex, a niedokladnie bo calosc jest lekko powichrowana. Przy przednich używałem opalarki żeby je „ułożyć”. Ogolnie jestem zadowolony. Progi oczywiscie najpierw wyczysciłem, zabezpieczyłem i uszczelniłem. Koła sie wyciszyły… nie jakoś bardzo ale zauważalnie.

W drodze

Wbrew opinii niedowiarków, wyruszyliśmy.Słoweński Bled powitał nas wiatrem i zimna wodą, ale w kamperku ciepło… Alex jednak zdążył złapać gorączkę i teraz jesteśmy trochę uziemieni.Kamper nie jest skończony, ale do drogi gotowy. Nie wiem ile walczymy, mam nadzieję że się zmieścimy.Przed wyjazdem skończyłem podłogę – choć po sezonie będzie zmiana

zamontowałem plusy w duzych oknach – kupione na alledrogo w rewelacyjnej cenie 60 zł, przydzielona na pół robi za dwie, a zapytana o podobne firma wyceniła je na 600 zł! …z rabatem!!!!! A są to plisy plaster miodu z aluminium wewnątrz. Jestem bardzo zadowolony.Pierwsza noc w kamperze z gorączkującym 8latkiem ujawniło kilka błędnych koncepcji i podjąłem już decyzję o przebudowie składanego tylnego podwójnego łóżka na dwie stałe jedynki w układzie piętrowym. Zyskam dodatkowe 40 cm na pionową szafę w której Monia powiesić będzie mogła powiesić kiecki. Już się nasłuchałem.Generalnie skończona jest większość drzwi do górnych szafek, choć trzeba dołożyć takie chujanty żeby było tak
Na razie się otwiera „ręcznie” i wygląda tak:Rzutem na taśmę zamontowałem też kierownicę w skórze która kupiłem 2 lata temu. Zamontowałem niczym więcej na więźbie… Analogia tym prawdziwsza że camper nie skończony, niczym dach bez krycia…

Precz z rewolucją Francuską

Lekki upgrade kuchni.

Wybór baterii stojącej obok zlewu był błędem, zachodziło zbyt duże prawdopodobieństwo przypadkowego nocnego puszczenia wody, więc po długich poszukiwaniach znalazłem na joom skladaną baterię na domowe ciśnienie, za jakieś 150 zł. Ciepla zimna woda( choć sposób włączania raczej głupi najpierw regulujemy stopień odkręcenia a potem temperaturę… tyle że tylko przy całkowitym odkręceniu.) Niemniej jednak polecam, bo wyboru w tym temacie nie ma wcale.